Dlaczego dzieci malują?

Napisał: Jakub

 

Istnieje wiele naukowych koncepcji próbujących wyjaśnić znaczenie dziecięcej twórczości. Przeważa wśród nich trend polegający na tym, że plastycznej aktywności najmłodszych nadaje się znaczenie komunikatu. Inaczej mówiąc, dzieci rysują (lub malują) ponieważ chcą w ten sposób zakomunikować otoczeniu jakąś treść – akt twórczy jest tu pojmowany jako zamiennik mowy. Liczne opracowania akademickie bazują na takim właśnie sposobie myślenia, a ich wspólnym mianownikiem jest próba wyjaśniania rzekomych komunikatów. Często jednak przekonanie badaczy w to, że dzieci chcą nam za pomocą niewerbalnego języka plastycznego coś „powiedzieć” jest tyleż wzniosłe, co niepoparte przesłankami, które mogłyby je sensownie uzasadnić. Nasuwa się pytanie, czy stojąc naprzeciw dziecięcej ekspresji dorośli nie próbują nadawać jej wyżej opisanego znaczenia tylko po to, żeby mieć poczucie, że i ten aspekt rozwoju człowieka w pełni rozumieją i kontrolują. Rzeczywistość może być jednak o wiele bardziej złożona.

 


Koncepcja Arno Stern’a



W kontekście powyższych rozważań, niezwykle interesująca i wiarygodna jest koncepcja Arno Stern’a – malarza, pedagoga, człowieka które całe swoje życie poświęcił na badanie dziecięcej twórczości. Stern od ponad 60 lat towarzyszy dzieciom w ich plastycznym rozwoju. Za punkt wyjścia postawił on sobie stworzenie dzieciom optymalnych warunków do malowania. Od samego początku swej pracy bardzo konsekwentnie zrezygnował z narzucania dzieciom wytycznych określających to jak mają rysować, a siebie ustawiał w roli neutralnego obserwatora. Jego postawa spotkała się z ogromną aprobatą u dzieci. W krótkim czasie zaczęła funkcjonować pracownia malarska w której jego młodzi podopieczni rysowali i malowali od rana do wieczora. W międzyczasie Stern podróżował i obserwował jak malują dzieci w różnych rejonach świata – badał rysunki dzieci z dzikich plemion z Peru, Mauretanii, Nowej Gwinei czy Amazonii. W swej kolekcji zgromadził ponad 500 000 rysunków i obrazów najmłodszych. Na przestrzeni wielu lat opracowywał koncepcję odnoszącą się do funkcji oraz przebiegu rozwoju plastycznego u dzieci. Teoria, którą udało mu się opracować zdaje się być gruntownie przemyślana. Stern odrzuca w niej powszechne opinie na temat rysowania i malowania u maluchów. Podważa on akademickie założenie, że plastyczna ekspresja spełnia u dzieci funkcję komunikacji. Zakłada, że dziecko rozwija pewien język obrazkowy – ten, poprzez analogię, można przyrównać do zasad gramatycznych języka. W swojej książce „Odkrywanie śladu. Czym jest zabawa malarska” tak pisze na ten temat:

Istnieje jedna zasadnicza różnica tworząca przepaść pomiędzy sposobem ekspresji dziecka, a innymi osobami. Otóż ślad dziecka nie jest nośnikiem żadnego komunikatu i nie jest adresowany do odbiorcy, jak bywa to w przypadku dzieła artysty.

Dotarło do mnie, że nie są to zabawne wytwory wyobraźni dziecka (rysunki – przyp. red.), którego rozum nie jest jeszcze w pełni rozwinięty, ale że chodzi o elementy kodu, które są częścią jakiejś uporządkowanej całości.

 


Formulacja – uniwersalny kod



Naturalny i niczym nie zakłócany rytm rozwoju ekspresji plastycznej u dzieci Stern nazywa formulacją. Według niego proces ten zaczyna się we wczesnym etapie rozwoju i nie kończy się nigdy – może towarzyszyć człowiekowi w każdym momencie jego życia. Formulacja charakteryzuje się tym, że składa się z rozpoznawalnych etapów które na ogół występują w podobnej u wielu dzieci kolejności. Udowodnione przez Sterna oraz bardzo znamienne z naukowego punktu widzenia jest to, że formulacja jest zjawiskiem uniwersalnym. Podobnie przebiega u dzieci z różnych części świata. Podobnie przebiega u dzieci z rozwiniętych cywilizacji,  jak i tych od niej odciętych (na przykład u dzieci z plemion amazońskich). Francuski badacz nadaje formulacji znaczenie niezwykle istotne. Jej genezę upatruje we wspomnieniach pierwotnych, mających swe źródło w okresie prenatalnym. Według niego formulacja jest jedynym środkiem wyrazu dla wspomnienia pierwotnego, a wyrażanie tego wspomnienia jest bardzo ważne z punktu widzenia ogólnego rozwoju człowieka. W swych publikacjach oraz wykładach niestrudzenie namawia rodziców oraz pedagogów by stwarzali jak najlepsze warunki do tego, by dzieci wyrażały siebie w sposób swobodny i nieskrępowany zasadami tzw. poprawnego rysowania (które uznaje za niczemu niesłużący wymysł ich opiekunów).  W poniższych punktach spróbujemy przedstawić kilka najważniejszych spostrzeżeń Sterna na zjawisko formulacji:

 

Efektem formulacji są tzw. ślady (rysunki/obrazy)

→ Formulacja dzieli się na 3 podstawowe etapy (kształty pierwsze, motywy obrazkowe, kształty główne)

→ W czasie trwania wybranego etapu dziecko powtarza różne motywy graficzne (punkty, kółka, kreski, etc.)

Powtarzanie motywów graficznych przez dzieci wynika z naturalnej potrzeby i odgrywa ważną funkcję w rozwoju

→ Dziecko naturalnie przechodzi do kolejnych etapów 

→ Formulacja daje dzieciom ogromną radość i poczucie spełnienia

 

 


10 rad jak wspomagać proces formulacji u dzieci


 

Stern nie pozostawia złudzeń, że mamy złe nawyki w obchodzeniu się z ekspresją plastyczną u dzieci. Chcąc naszym dzieciom pomóc, szkodzimy im. Prawdopodobnie istnieje niewielka grupa rodziców, którzy stanowią wyjątek od reguły, jednak z obserwacji Sterna wynika, że jest to bardzo mała grupa. Faktem jest, że sami jesteśmy ukształtowani przez naszych rodziców oraz system szkolny, trudno więc byśmy ponosili winę za nasze złe nawyki – w sposób naturalny powielamy tylko to co zostało nam wpojone w okresie naszego dojrzewania. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jaki my – dorośli – popełniamy, jest próba wymuszenia na dziecku nazywania/dookreślenia tego co rysuje. Może wydawać się to rzeczą błahą i nieistotną, jednakże wg Sterna taka postawa ma bardzo niekorzystny wpływ rozwój dziecka. Nachalne mieszane się w zabawę malucha oddala je od tak wartościowej i beztroskiej zabawy, a jednocześnie zmusza do udawania. Nim się oglądniemy, nasze dziecko będzie malowało już nie dla siebie (kierowane naturalną radością wynikającą z uprawiania tej aktywności) ale po to żeby nam się przypodobać, by uzyskać pochwałę. Pamiętajmy jednak, że będzie to już zupełnie inne malarstwo – pozbawione polotu, odtwórcze, „mechaniczne”. Poniżej przedstawiamy 10 porad jak wspomagać prawidłowy proces ekspresji plastycznej u dzieci. Zalecenia te stanowią istotną część przekazu książki „Odkrywanie śladu. Czym jest zabawa malarska”. Wg autora stosowanie się do tych reguł pozwoli optymalnie rozwinąć naturalny proces formulacji. Zwróćmy uwagę, że lista wskazówek dotyczy w przeważającej mierze tego czego nie powinniśmy robić. Dziecko potrzebuje od nas głównie zagwarantowania odpowiednich warunków, naszej uważności oraz gwarancji tego, że nie będziemy przeszkadzać mu w tym jakże pięknym, subtelnym i intymnym procesie wyrażania siebie.

 

1. Stwórzmy dziecku dogodne warunki do pracy

2. Bądźmy obecni w trakcie pracy dziecka

3. Nie przepytujmy dziecka z tego co narysowało 

4. Pozwólmy rysować dziecku to, na co ma ochotę oraz w taki sposób w jaki chce

5. Nie krytykujmy

6. Nie nakłaniajmy dziecka do tworzenia w innych technikach

7. Wykluczmy natrętną ciekawość

8. Nie chwalmy 

9. Pracę dziecka traktujmy z powagą – skończony rysunek powinien być podpisany i schowany

10. Zadbajmy o to by aktywność plastyczna miała swój dobowy rytm – dzieci lubią rytuały 

 

 

 

aut.: JM / KolorNiebo.pl

 



 

Przydatne linki:

→ Oficjalna strona Arno Sterna
→ Arno Stern o swojej pracy
→ Książka „Odkrywanie śladu. Czym jest zabawa malarska”
→ Proces twórczy w wykonaniu Hani i Poli